Załoga

 

 

A jak się ma Kapitan w oczach przyjaciół, bliskich, rodziny, czego mu życzą (z okazji urodzin i nie tylko) i jakie mają z nim wspomnienia…?

  • Wszystkim i wszędzie powtarzam że to mój nie tylko kapitan ale przede wszystkim MÓJ PRZYJACIEL!!! To właśnie dzięki albo przez Miśka pokochałam pływanie na żaglowcach. To nikt inny jak Miś nauczył mnie tworzyć z nieznanych sobie zgraną wachtę, nauczył mnie jak dowodzić ludźmi, pokazał jak czyścić pokład szczotą i jak jeść… ozory i kaszę gryczaną po misiowemu :) Tomek to kapitan, który jest wymagający nie tylko wobec innych ale przede wszystkim wobec siebie. U Niego nie ma zaraz, za chwilę później, jakoś to będzie itp. W czasie rejsu ma być wszystko dopilnowane i dopracowane, bo bez tego bezpieczeństwo będzie zagrożone, a przecież ono jest najważniejsze. Nie oznacza to, że Miś to tylko i wyłącznie służbista ;) to co na morzu to na morzu ale za to w porcie to taki Niedźwiadek, lubiący miodek :) śpiewa szanty i nawet ma swoją ulubioną, która poniekąd stała się chyba nieoficjalnym hymnem „dworu Misia” – „Parostatek” :D Nasz Kapitańcio ma też wady: nie dba o swoje zdrowie! Mówi że już jest stary i dlatego tu strzyka tam chrupie. A przecież nie jest stary tylko CRISPY :) Misiowe motto? Hmmm „Uczcie się ja wiecznie żył nie będę”. Misiek bardzo jestem wdzięczna że te 4 lata temu (2014/11) spotkaliśmy się, a to spotkanie przerodziło się w przyjaźń :)Helen  

 

  • „Kapitan Miś – wielkie serce, pozytywna energia, morze empatii, pełen profesjonalizm i całkowite poczucie bezpieczeństwa” – Magdalena L. Prezes Fundacji OnkoRejs – Wybieram życie www.onkorejs.pl

 

  • „Tomasz Kulawik, to nie tylko albo aż Kapitan MIŚ. To przede wszystkim człowiek o pasji, którą potrafi „zarazić” ludzi wokół siebie. Dzięki OnkoRejs 2018 na s/y Zawisza Czarny, gdzie Kapitanem był MIŚ załoganci mają większy ape­tyt na życie a tym samym in­tensyw­niej poz­na­ją je­go smak. MIŚ to nie tylko „wygląd”, to przede wszystkim ogromna osobowość, która nie mieści się w mniejszym rozmiarze.” R.R z wachty PIERWSZEJ

 

  • Nie wiem jak to zrobił ale pamięta moje imię ☺ Myślę, że opanował je wszystkie. Czyli poznał każdego z nas z osobna i wszystkich razem. Byliśmy jego załogą w PEŁNI. Był dla nas i zapewne dla innych załóg jest i będzie Wielkim Kapitanem Miśkiem. Przytulasnym przecież to wszyscy wiemy ale i odpowiedzialnym i poważnym kiedy trzeba. Agnieszka

 

 

  • „Miś kocha papugę i swoich załogantów.” „Kwintesencja męstwa – wrażliwość motyla i odwaga lwa.”  „Jestem Miś gruby miś, znam się z dziećmi nie od dziś. 😀”  – Kruszynka, Patrycja i TeKla

 

  • „Przeczytałem o Miśku na stronie Sekstanta przed naszym rejsem na Grenlandię i powiedziałem Żonie, że z tym Facetem pewnikiem się dogadam. I… nie pomyliłem się! Z każdym dniem rejsu spędzaliśmy coraz więcej czasu gadając o różnych sprawach. Nie będę wdawał się w szczegóły – relację z rejsu macie tutaj: http://januszpodrozuje.blogspot.com (tu jest pierwszy post dotyczący naszego rejsu z Miśkiem
    http://januszpodrozuje.blogspot.com/2014/08/warszawa-20140101.html)
    Miałem także szczęście być „wachtowym” u jego żony – Asi, czynnika ludzkiego mającego kojąco-relaksujący wpływ na naszego Niedźwiedzia, czyniącego z niego „łagodnego” Miśka.Asia, Misiek, dzięki za wspólne przygody! Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja pogadać, popływać, zrealizować nasze (Miśka i moje) głupie pomysły…”DSC02486Janusz Korpa
  •  „Byś zawsze w ten szczególny dzień w roku pamiętał, że twoje życie dało początek wielkiej przygodzie Twojego życia!”
    Robert Olejewski

 

  •  „Misiek to gość, nawet jak nie mamy okazji gadać przez parę lat, to przy kolejnym spotkaniu rozmawia się z  nim tak, jakbyśmy rozstali się wczoraj. Pierwsza liga człowiek!
    Piotrek Lewandowski

 

  • „Misiek na prezydenta!”
    Stanisław Sołtys

 

  • „Nie miałem zbyt wielu okazji na rejsy z Naszym Jubilatem Kapitanem (szczególnie pamiętna jest dla nas jedna hundkoja).
    Jednak chwile spędzone  na morzu dały mi na tyle zaufania do Niego, iż w ciemno popłynąłbym w każdy przez Tomka prowadzony rejs – oczywiście z odtwarzaczem relaksacyjnej muzy, zakładanym do snu”
    Jacek Grochowicz

 

  • „Tomaszku Jesteś Wielki!
    Wszelkie głupotki niech omijają Ciebie szerokim łukiem, a przyjemności i dobra zabawa niech stoi murem przy Tobie! Duże buziaki!”
    Ewa Grochowicz

 

  • „Jak opisać moją znajomość z Tomkiem… No już kiedyś był taki film Mój przyjaciel Niedźwiedź… Albo bardziej po bondowsku, kiedy się przedstawia: ‚Misiek jestem… Kapitan Misiek’… Ale jak by nie zaczynać  i jak by nie porównywać do filmów, to sporo się Stary Miśku podziało przez te parę lat… Bo chcę Ci powiedzieć Jubilacie Dziadku, że to tylko lat kilka znać nam się przyszło, a nie od zawsze – jak by się wydawać mogło – nasza przyjaźń rozkwita… Miśka poznałem, jak to między Polakami bywa, w Hiszpanii, a jak na żeglarzy przystało w Marinie Alicante… Kiedy to karnie z workiem żeglarskim stawiłem się na rejs, który jak się okazało, bardzo zaważył na moim życiu… Piszę o worku, bo jak mnie Misiek zobaczył, stwierdził że pewnie w ‚Żaglach’ przeczytałem, że tak żeglarz powinien wyglądać… Nie wspomnę o letnim sztormiaku i innych tego typu naszych rozmowach. Ale wracając do MIŚKA… ten człowiek jest jak brat, jak dusza człowiek, z którym nawet w najtrudniejszych chwilach jest jakoś lżej… Misiu wspominam chwile, które udało nam się przeżyć wspólnie i powiem Ci, że nazbierało się tego trochę…  Z nikim jak z Miśkiem nie pije się Mohito, szczególnie w Buenos Aires, w knajpce ‚Kraków’… Chorwackie lokaliki i Babka Ana, na zawsze zostaną w pamięci… Gdy zgubiłem się na suku w Tunisie – znalazł mnie Misiek… Z nikim nie nurkuje się lepiej i skacze – GERONIMOOO Miśku! :))) Do końca życia będę już pamiętał co to jest boja odosobnionego niebezpieczeństwa, jak wygląda, że ma światło białe, w rytmie błyskowe grupowe podwójne. Nawet mnie nie zwiedzie, jeśli będzie tylko jedna czarna kula, z czerwonymi poziomymi pasami. Będę wiedział, że gdzieś tam, w innym miejscu, jest taka boja, która ma trzy kule zamiast dwóch… :))) I w pamięci mi pozostaną  na zawsze rozmowy w mesie Zawiszy, czy też nieustanny sen Miśka na Fujimo… Nikt by nie uwierzył, że można spać cały czas w sztormiaku i gumowcach, by budzić się tylko na wachty… Pamiętasz Stary Przyjacielu, jak na Sycylii – czy też może była to Calabria – jak dzieci bawiliśmy się na placu zabaw…? A lat już nie mamy kilka…:)) mógłbym tak pisać i pisać bez końca… Campaniere !!! Dziękuję za wszystkie chwile jakie razem przeżyliśmy /mamy nawet wnuka, więc nie jest źle/ – i jeszcze się zadzieje, zobaczysz… Sto lat Stary Miśku!”
  • Piotr Pietrzniak

 

  • „Robin Williams  polskiego żeglarstwa!
    Aneta Sitkiewicz

 

  • „Picie szampana z Panem Tomkiem jest groźne …., zwłaszcza po 15 butelce…”
    Anna i Bartek Zawada

 

  • „Nasz kochany narcyzek i król do wielbienia! Zawsze musi być w centrum uwagi! Niskie pokłony!”
    Ziutka

 

  • „…było nas trzech
    w każdym z nas inna krew,
    ale jeden przyświecał nam cel..
    za kilka lat
    mieć u stóp cały świat,
    wszystkiego w brud…”
    Perfect „Autobiografia”
    Karol Gajdzik i jego Gitara

 

 

  • „A dziadek weźmie mnie na Karaiby!”


    Staś Kulawik

 

  • „Ahoj Kapitanie! Pozdrawia Cię szczur lądowy!”
    Witold Oleniacz

 

  • Jestem zięciem swojego teścia.
    Zięciuniu, wielozadaniowy

 

  • Na rączkach nosił, po pupce klepał… – ale to było jak na stojąco wchodziłam pod szafę a do kota mówiłam : ‚Wujku posuń się!’ Potem nauczył mnie rysować słonia, wiązać buty (czerwone trampki w kwiatki), pływać i myśleć.
    .
    A co było dalej..? Sylwester z horrorami i ‚Zdrówko!’ , wywracanie omegi na ZEKu, skoki do wody z wysokości wbrew zakazom, nurkowanie nocą, zabawa na dyskotece na Solinie, kupowanie psa na metry, kubełki z KFC, szampańskie wycieczki na Bliską, podrzucanie misia Stefana do torby przed każdym rejsem i czasem spiski, żeby zrobić komuś niespodziankę…
    No i jajecznica o 6 rano po mojej studniówce :)
    Ale jesteśmy też uparci i nie zawsze się dogadujemy… – za co Lucia nas pogoni!
    I choć obrażamy się na siebie, jak dzieci tupiąc nogą w kącie z założonymi rękami, z myślą ‚nie będziesz mi mówić co mam robić!’, to i tak kochamy się jak wariaty… Bo dla siebie zrobimy wszystko – ja mogę się nawet zapisać na korespondencyjny weekendowy kurs naprawy drukarek marki Brother :)
    I jestem największą szczęściarą, że mam takiego Tatę.
    Sto lat Tatinku!”
    Córeczka Tatusia
    img554

 

  • „Prawdziwym zaszczytem i nieprawdopodobną przyjemnością jest móc pływać po morzach i oceanach z tak wytrawnym i odpowiedzialnym człowiekiem :) Kapitanie „Miśku” nie zmieniaj się ! Niech pomyślne wiatry prowadzą Cię ku nowym przygodom :)”
    Joanna

 

  • „Kilka uwag o Tomku:
    – to miły i wrażliwy facet;
    – smakosz na lądzie i wodzie – pamiętasz Tomku  ruskie pierogi w fiordach Norwegii przygotowane przez Jacka – byłeś nimi zachwycony! :D ;
    – Tomek steruje jachtem z ogromną i godną podziwu precyzją – co do centymetra;
    – super kompan, ale wymagający kapitan :) łagodny dla płynących z nim (to ja:) ) szczurów lądowych;
    – żałuję, że nie mogę popłynąć z Tomkiem w styczniu na Karaiby:) ”
    Viola Olejewska

 

  • „Tomasz Kulawik vel. Misiek to Świetny kapitan z nieustającą chęcią dążenia do celu. To również Dobry przyjaciel na którego można zawsze liczyć. Po prostu sam już nie wiem jak by moje życie wyglądało bez niego :)”
    Dariusz Andruszkiewicz

 

  • „Tylko jak tu w jednym zdaniu Miśka naszego kochanego opisać. Ja go poznałem na Selmie 3 lata temu zaledwie, a już ostatnie ferie spędziłem w Przemyślu z żoną i dziećmi. Misiek też mnie odwiedził w Gdańsku,  Na Gromie – okręcie, jachcie. Spotkaliśmy się nawet w Zakopanem. Nigdy się na nim nie zawiodłem i uważam go za wspaniałego przyjaciela.
    Pamiętam też jak kiedyś opowiadał, że śniło mu się jak latał balonem nad Przemyślem , a dzieci wołały do niego z ziemi – „Miśku bohaterze!”…”
    Sebastian „kapitan Rakieta” Kała

 

  • „Spróbuj sobie wyobrazić, kiedy otworzysz oczy,
    że tak nagle taki dziwny widok Cię otoczy.
    Kapitanem oto jesteś , na wielkim swym okręcie,
    Przed siebie płyniesz śmiało, szybko i zawzięcie.Ahoj załogo! Ahoj kapitanie!I nie ma w tej historii nawet cienia przesady,
    Bo kto właściwie wątpi, że nie dasz sobie rady?
    Opłyniesz dziś pół świata, a może i świat cały.
    Ja będę trzymać kciuki- nie jesteś aż tak mały.Jeśli się trochę boisz być sam na oceanie,
    zabierz ze sobą MISIA i zrób go swym bosmanem!
    Koniecznie weź też lalę, pod rękę pajacyka, 
    a będziesz miał dzielnego majtka i sternika.I z dzielną tak załogą możesz zdobyć biegun,
    lub w berka się pobawić na nieznanym brzegu,
    a wszystkich tu dorosłych, jeśli będą grzeczni,
    zostawisz gdzieś na wyspie- tam będą bezpieczni”
    Dawid Postawa
     

 

  • „Dziękuję, że byłeś i proszę bądź pomocny, tak jak zawsze.
    Pływaj i wracaj cało Tatuśku! :)”
    Adam Kulawik

 

  • „Nikt tak nie kusi do nowej wyprawy… Z nim można nieźle popłynąć… Bo to jest Miś na miarę naszych czasów!”
    Marcin „Cinek” Gaede

 

Jeśli ty również byłeś członkiem załogi Miśka i chcesz być na tej stronie, wyślij maila helena.malangiewicz@gmail.com ekulawik@gmail.com

Comments are closed.